środa, 5 sierpnia 2009

Dla tych, którzy wybierają się na Białoruś


Wielu osobom Białoruś bardzo często kojarzy się z Rosją i Ukrainą. Dlatego też powstają pewne dziwne historie na temat tego kraju, które w większości przypadków są nieprawdziwe. Dla przykładu, każdy kto wybiera się na Białoruś swoim autem na pewno tysiące razy usłyszy tego typu zdania: "Swoim autem, oszalałeś! A masz dużo kasy? Non stop będziesz tylko płacił łapówki policji!", "Będą ciebie zaptrzymywać każde 100 metrów, zobaczysz!" Otóż nic bardziej mylnego! Nie należy takim osobom wierzyć! Może i jest tak na Ukrainie, ale na Białorusi raczej z tym się nie spotkamy! Kilka razy byliśmy ze znajomi własnym autem na Białorusi. Nikt od nas nie chciał żadnych łapówek!
Kolejnym mitem jest słynna prezerwatywa w apteczce w samochodzie! Owszem, jadąc na Białoruś musimy posiadać apteczkę w samochodzie, ale prezerwatywa w niej nie jest konieczna, chyba że ktoś potrzebuje. :) Jest to wymóg rosyjski, a nie białoruski!
Wybierając się na Białoruś warto pamiętać o pewnych istotnych kwestiach:
1. Żeby wyjechać na Białoruś jest potrzebna wiza. Wizy są wydawane od 3 do 5 dni roboczych w Ambasadzie i Konsulatach białoruskich, ktore znajdują się na terenie Polski. Jeśli nie jeśteśmy politykiem i nigdy nam nie odmówiono wizy do tego kraju, nie powinniśmy mieć żadnych kłópotów z jej otrzymaniem. Musimy tylko poprawnie wypełnić wniosek wizowy, dołączyć do niego zdjęcie i zapłacić odpowiednią kwotę. Opłaty za wizy są przyjmowane w EURO. Uwaga! Pieniążki nie mogą być podarte, zniszczone i muszą być papierowe. Jeżeli w mieście, w którym mieszkamy nie ma konsulatu białoruskiego, a my nie chcemy tracić kolejnych dni urlopu na załatwianie formalności, możemy o to poprosić swoich znajomych :). Musimy tylko do wymaganych dokumentów dołączyć upoważnienie. Jest to niewątpliwe ułatwienie!
2. Żeby wyjechać na Białoruś, należy wykupić ubezpieczenie firmy Europa, którego koszt nie powinien pzrekroczyć 30 zł, jeżeli planujemy pobyt od 7 do 9 dni.
3. Wyjeżdzając na Białoruś samochodem nie powinniśmy zapomnieć o zielonej karcie, którą dostaniemy od swojego ubezpieczyciela samochodu za darmo, i apteczce ze standardowym jej wyposażeniem.
4. Przekroczenie granicy również nie powinno sprawić większych kłopotów. Warto tutaj podkreślić, że należy zwracać uwagę na oznakowanie. Np. po polskiej stronie, jest kilka przejść dla samochodów osobowych, a jedno z nich jest dla obywateli UE, co w praktyce oznacza, że jest mniej ruchliwe, ponieważ tzw. "mrówki" z Białorusi nie mogą nim przejechać. Z kolei po stronie Białoruskiej są pzrejścia ze światłem czerwonym i zielonym. Światło czerwone oznacza, że podlegasz kontroli celnej i musisz zadeklarować pzrewożone towary (wypełnić deklarację, która jest w języku rosyjskim), a światło zielone oznacza, że nie podlegasz kontroli i nic nie pzrewozisz. Więc jak ktoś jedzie jako turysta może nawet nie być sprawdzony.
5. Wyjeżdzając na dłużej niż 3 dni, musimy pamiętać o obowiązku zameldowania się. Jest to ważne! Nawet pzrekraczając granicę zostaniemy porpszeni o wskazanie adresu naszego przyszłego pobytu i zameldowania się. Zatem jeżeli planujemy zamieszkać u znajomych, musimy ich poprosić o zameldowanie, które można zrobić w specjalnym dziale paszportowym milicji. Zameldowanie jest płatne. Idąc po zameldowanie musimy ze sobą zabrać swoje paszporty, kwitek z granicy oraz ubezpieczenie.
Co grozi za niezameldowanie się? Dla niektórych może to być nic wielkiego - tylko mandacik ;)! Ale uwaga, może to być nawet 700 $ za jeden dzień pobytu bez zameldowania. Ale oczywiście, celnicy tez ludzie i raczej wypuszczą z Białorusi wsyztskich tych, którzy powiedzą że nie wiedzieli i im jakoś to umknęło!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz